Parkowanie

Jeśli ktoś jest już pod koniec jazd to wszystko dla niego jest wiadome. Jakie parkowanie, gdzie, co i jak. Ale często pytacie się na wykładach jak i w przypadku pierwszy jazd: a czy parkowanie równoległe jest? A czy prostopadłe jest? :)

Najprostsze z najprostszych czyli parkowanie skośne (wjazd przodem, wyjazd tyłem)
Przepisy jasno regulują, że miejsce wybiera egzaminator. Jak? Może wskazać palcem, powiedzieć model samochodu, markę, kolor. Osobiście z kolorami to miałby problem, ale modelem i marką? Już lepiej! :) Po zaparkowaniu musi być możliwość wyjścia z samochodu. Przepisy mówią, że należy to sprawdzić, czyli otwieramy drzwi.
Często pada pytanie „a co jak nie uda mi się zaparkować tak, abym mógł wyjść”. Masz możliwość korekty. Czy to błąd? Nie, normalna sytuacja. Staraj parkować się za pierwszym podejściem (bo i po co dodawać sobie pracy), ale gdyby wszystko wskazywało na to, że źle sobie wjechałeś/aś to bez problemu, bez stresu – jest możliwość wykonania korekty.

Parkowanie prostopadłe (wjazd przodem, wyjazd tyłem)
Standardowe parkowanie, które wykonujemy (jeśli nie skłamię) zdecydowanie najczęściej. Zasada parkowania jest taka sama jak przy wjeździe skośnym. Mamy być w liniach, mamy mieć możliwość opuszczenia pojazdu i mamy możliwość korekty toru jazdy jeśli staniemy krzywo.

Parkowanie równolegle (wjazd tyłem, wyjazd przodem).
Tutaj narodziło się wiele legend w naszym mieście, jakoby tego parkowania nie było. W każdej legendzie jest ziarenko prawdy. To parkowanie na egzaminach w Jastrzębiu wykonuje się ekstremalnie rzadko, ale WYSTĘPUJE. Dlatego warto ćwiczyć, warto znać, warto umieć wykonać manewr. Ale prawo jazdy to nie tylko egzamin. Co będzie jeśli nie nauczysz się parkować tak na kursie? Jak zaparkujesz pod blokiem, pod szkołą jeśli tylko takie miejsce jest wolne? Weź to pod uwagę.
Tak samo jak w poprzednich parkowaniach, miejsce wyznaczy nam egzaminator. Miejsce musi być długie na około dwukrotność pojazdu egzaminacyjnego, w przypadku Toyoty Yaris III jest to niecałe 8m.
Podobnie jak przy parkowaniu prostopadłym i skośnym, mamy możliwość jednej korekty toru jazdy.
W przepisach napisane jest także, że przyszły kierowca nie może najechać kołem na krawężnik. Najechanie takie jest błędem i trzeba powtórzyć manewr.
Po zaparkowaniu pojazd nie może stwarzać zagrożenia.

I jeśli wszystko już omówiłem to natychmiastowo pojawia się tak samo standardowe pytanie „A ILE TEGO PARKOWANIA JEST?”. Teoretycznie wystarczy, że zaparkujesz raz, ale egzaminator ma pełne prawo do wielokrotnego wykonywania manewru. W rzeczywistości zdarzyło mi się trzykrotnie, aby moi kursanci wykonywali manewr parkowania więcej niż raz.